Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Jeżeli nie zmienisz ustawień, będą one zapisywane w pamięci Twojego urządzenia.

WSPOMNIENIA 39-45 Kazimierz Pużak PPS-WRN NKWD UB (4585186176)



6,90 zł

Zakończona o 13:38 dnia 17.09.2014 r.

Kategoria: Politycy
Lokalizacja: Koszalin


Zobacz aktualne oferty
aktualne przedmioty sprzedającego

Parametry

Rok wydania (xxxx)
1988
Okładka
miękka
Rodzaj
wspomnienia
Stan
Używany
Wydanie
Standardowe

oferta nr 4585186176


Opis

 

 

 

 WITAM NA MOJEJ AUKCJI

 

!
.

Kazimierz Pużak

...

WSPOMNIENIA
1939 — 1945
 
GDAŃSK — 1989

...

fragment

" ...  Sytuacja nasza się pogorszyła, gdy Delegat oświadczył, że za to postępowanie jeszcze odpowie. Po dłuższych pertraktacjach — my z podniesionymi rękami, a oni z wycelowaną w nas bronią — udało się wytargować stawienie naszego dowódcy przed dowódcą ich oddziału celem wyjaśnienia. Płk Bogusławski i ktoś jeszcze udali się z częścią tej eskorty do dowództwa a nam pozwolono usiąść na ziemi i czekać wyniku. Wtedy to zauważyłem na rękawie jednego z nich napis „Milicja PPS". Zanim zdecydowałem się go zapytać, czy rzeczywiście jest milicjantem PPS-u, sam zwrócił się do mnie po nazwisku (widocznie mnie poznał jako członek organizacji PPS) i przejęty nietaktem swego komendanta dał temu wyraz oświadczając, że zaraz się to wyjaśni. Istotnie z budynku wybiegła grupa powstańców i wkrótce przede mną stanął kpt. Gnat i skomenderowawszy „na baczność" zaraportował: Ob. Komendancie (byłem komendantem najprzód Gwardii Ludowej, a po jej przemianowaniu na OWPPS także komendantem OWPPS) melduję obecność oddziału Milicji PPS. Oczywiście wszystko się wyjaśniło w nastroju serdecznym oprowadzono nas po całym gospodarstwie, które było domeną PPS-owską. Oczywiście, że oddział Milicji PPS był tylko częścią formacji Batalionu Łukasińskiego i pełnił zarówno służbę na barykadach i w rezerwie, a kobiety codziennie wychodziły późnym wieczorem i pilnowały zrzutów dając sygnały samolotom. Dodać muszę, że ta służba wymagała nie tylko ofiarności, ale przede wszystkim przytomności umysłu. Bo przecież podczas pojawiania się samolotów naszych niebo i ziemia po prostu były w ogniu. Wszak artyleria, reflektory i rakiety Niemców odsłaniały wszystko na niebie i ziemi.
Była to ul. Barokowa. Tutaj zainstalowaliśmy się nie zważając, że część budynków już płonęła. Zastałem tutaj Włodzimierza Miszewskiego komenda­nta OWPPS-Warszawy, dalej Dzięgielewskiego komendanta Milicji PPS na Warszawę, Sobolewskiego z Milicji PPS (organizatora i gospodarza placu) tow. Szczerkowskiego, który redagował „Warszawiankę", wydawaną i kolpor­towaną przy pomocy towarzyszy — jako organ Warszawskiego Komitetu Okręgowego. „Warszawianka" była właściwie jedynym pismem Starówki. Niestety mała ilość papieru, a zwłaszcza prymityw techniczny (np. gdy ostatecznie zabrakło prądu, tłoczenie gazety codziennej ręcznie) nie przyczy­niało się do rozwoju pisma. Ale w okresie gdy Starówka była całkowicie odcięta od świata i od reszty Warszawy (nie liczę sporadycznie przekradających się ze śródmieścia łączników) „Warszawianka" był łącznikiem między walczącymi a ludnością.

Słówko o ludności Starówki. Byłem w czasie powstania na Woli, Starówce, w Śródmieściu jednym i drugim, ale muszę w interesie prawdy dziejowej stwierdzić, że ludność Starówki — ci rzemieślnicy i wyrobnicy, robocizna i w ogóle nędza — wytrzymała na swoich barakach wszystkie konsekwencje walki i jej nastęstwa. Zawsze była czynna i nie narzekająca i nie dająca posłuchu coraz wyraźniejszej dywersji agentów komunistycznych. Ona cierpiąc głód i dysponując coraz mniejszymi możliwościami mieszkaniowymi — lokowała i utrzymywała tysiące zbiegów z Woli i z Powązek. Jakże inaczej było np. w Śródmieściu między Al. Jerozolimskimi i pl. Zbawiciela w domenie tzw. inteligencji. Na próżno szukać słów na określenie jej postawy. Po prostu wstyd. Na Barokowej lokowaliśmy się razem ze szpitalem w pomieszczeniu, które wkrótce zapełniło się coraz to nowymi rannymi. Trzeba było oglądnąć się za nową siedzibą na Starówce. Było coraz trudniej, gdyż Niemcy wprowadziwszy do walki lotnictwo ciągle ulepszali swój materiał artyleryjski. Do akcji przybyły „szafy — czyli krowy" oraz coraz cięższa artyleria. Wynik był straszny, padały nie tylko domy i ulice od pocisków, ale również od ognia z którym walczono bohatersko, ale który w końcu robił swoje. W tym stanie rzeczy przenieśliśmy się do budynku Min. Sprawiedliwości ul. Długa 7 w dniu 13-tym sierpnia. Zaznaczyć muszę, że z opuszczeniem Barokowej, skończyło się dla nas obfite wyżywienie. Odtąd zaczął się stół bardzo skromny — jednopotrawowy (kasza) czasem konserwy i chleb, kawa. Cukru było dużo bodaj w całej Warszawie. Dzień był wyjątkowo pogodny, słoneczny, naloty rzadkie. W podwórzu gmachu zieleniało wino — słowem raj. Zdaje się, że już po obiedzie zaczął się bój barykadowy, ale już wkrótce powietrze wstrząsnęły okrzyki wyglądające na jakąś przegraną, ale przy bliżeniu się już wyraźnie brzmiały wiwatowe. Patrząc z okna Il-go piętra zauważyć można było wóz pancerny typu „Goliat", otoczony powstańcami, z których kilku siedziało na Goliacie ze sztandarem polskim. Szli więc ze zdobyczą i to bardzo cenną. Toteż we wszystkich oknach domów i na balkonach przepełnionych ludźmi rozlegały się powitania i wiwaty oraz sypanie kwiatów. Goliat przedefilował, po czym usiłował przedostać się przez barykadę, jednak zrezygnował i skierował się na ul. Podwale. W tym momencie okna w naszym pokoju wyleciały raniąc, zwłaszcza szkłem, najbliżej stojących..."

...

     ILOŚĆ STRON       _______________  134

     STAN KSIĄŻKI       _______________ DOBRY+

     FORMAT KSIĄŻKI  _______________ 16 x 23

     FOTO zamieszczę po 20 – tej

 

 

 



 

 

 Zapraszam na inne moje aukcje.

 

 

NA ŻYCZENIE WYSTAWIAM RACHUNEK  

 


Towar wysyłam po wpłacie na konto


Książka zostaje wysłana odpowiednio zabezpieczona

Wysyłam na adres zarejestrowany w Allegro

 

Nie sprzedaję przedmiotów za granicę

 

Odbiór osobisty niemożliwy

Komentarz kupującemu wystawiam jako drugi

Początek Wiesław

proszę doliczyć koszty transportu



ZAPRASZAM DO LICYTACJI


Sponsorowane oferty z tej kategorii

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.