szukana oferta jest nieaktualna - może podobny przedmiot? zobacz więcej aktualnych ofert

WNIEBOWZIĘTY RZECZ O ZDZISŁAWIE MAKLAKIEWICZU (9261719005)



Kup teraz: 20,86 zł

Nie było ofert kupna

Zakończona o 23:35 dnia 31.05.2020 r.

Kategoria: Historia Polski
Lokalizacja: Wola Kopcowa


Zobacz aktualne oferty
aktualne przedmioty sprzedającego

Parametry

Stan
Nowy
Autor
Michalik Gabriel
Liczba stron
176
Wydawnictwo
inne
Tytuł
Wniebowzięty Rzecz o Zdzisławie Maklakiewiczu
ISBN
9788379980338
Rok wydania
2015
Okładka
miękka

oferta nr 9261719005


Opis

WNIEBOWZIĘTY RZECZ O ZDZISŁAWIE MAKLAKIEWICZU

MICHALIK GABRIEL

  • Wydawca: VIS-A-VIS / ETIUDA
  • Rok wydania: 2015
  • Oprawa: MIĘKKA
  • Format: 145 x 205 mm
  • Ilość stron: 176
  • EAN: 9788379980338

To była rola! Epizodzik, ale jaki! Przez trzy minuty trzymałem publiczność za pysk. Wychodzę potem z teatru, zaczepia mnie facet. – Przepraszam pana bardzo, czy to pan mnie trzymał przez trzy minuty za pysk? – Tak, ja. – Pan pozwoli, że teraz ja pana potrzymam... Jak opowiedzieć o człowieku, który życie swoje świadomie i konsekwentnie tkał z legend i anegdot? - ...na szczęście miałem karabin. Oparłem się o ścianę i kilkoma seriami wykończyłem ze trzydziestu Niemców... - Zdzisiu, Zdzisiu, ale przecież ty wtedy miałeś kilkanaście lat. Jaki karabin?! Jaka ściana?! - protestował ktoś spośród słuchaczy opowieści o brawurowych wyczynach Maklaka podczas wojny. - Prawda – nie prawda. Nieważne! Ale powiedz, podobało ci się? Gdyby zmyślenie było konsekwentne, gdyby Maklak zawsze trzymał się jednej blagi, łatwiej byłoby odcedzić prawdę. Ale nie! Legendy stale ewoluowały. Strzępek rzeczywistości artysta brał na warsztat, tak jak rzeźbiarz bierze glinę. Lepił z niego coś, co miało czynić świat piękniejszym. Opowiada Zofia Czerwińska. – Pojechaliśmy z teatrem do Paryża. A było to kuriozum. Wtedy! W latach 60. Na Zachód! Zamieszkać w normalnym hotelu. Wierzyć się nie chciało! Idziemy do małej knajpki na Montmartre. Jest Zdzicho, Bobek Kobiela, jacyś fajni miejscowi Polacy. I są tańce. Jeden Francuz poprosił mnie do tańca, a drugi chciał odbić... Dostał po ryju. A może nawet nie po ryju, tylko go ten pierwszy mocniej trącił. No, powiedzmy przepychanka, nawet chyba nie bójka. Zdzisiowi oczy zabłysły!

[Kod oferty,73174503159KS,9788379980338,2020-05-11 20:27:59]

podobne do ostatnio oglądanych na Allegro zobacz więcej aktualnych ofert