szukana oferta jest nieaktualna - może podobny przedmiot? zobacz więcej aktualnych ofert

SUPERMARKET BOHATEROW RADZIECKICH - JACHYM TOPOL (804392141)



Kup teraz: 9,99 zł

Sprzedane przez "Kup teraz"

Zakończona o 17:45 dnia 02.12.2009 r.

Lokalizacja: OSTROŁĘKA


Zobacz aktualne oferty
aktualne przedmioty sprzedającego

Parametry

oferta nr 804392141


Opis

 
 
Dane kontaktowe
ksiegarnia@siwydtp.pl
510-956-553
8209806
 
Informacje dodatkowe
Wpłaty należy dokonać

na konto jedno
z poniższych kont.

BANK ZACHODNI WBK
98 1090 1014 0000
0001 0563 5243

mBANK
47 1140 2004
0000 3302 5160 2335

oraz z każdego konta za pośrednictwem

Płatności Allegro

DLA KLIENTÓW

Z ZAGRANICY:
IBAN
PL9810901014
0000000105635243

Kod SWIFT (BIC code)
BZ WBK S.A.: WBKPPLPP
----------------------------------

Wszystkie informacje potrzebne do sfinalizowania aukcji znajdą się w e-mailu który otrzymasz po wygraniu aukcji od serwisu allegro. numery konta także na stronie O MNIE oraz poniżej

Proszę zapoznać się z warunkami sprzedaży dostępnymi na stronie
"O mnie".

 

Opis przedmiotu

 

Autor

Jachym Topol

Tytuł

Supermarket Bohaterów Radzieckich

Rok wydania

Wydawnictwo

Stron

Okładka, oprawa

Stan i inne informacje

2005

Czarne

76

miękka

NOWA

Opis

Supermarket bohaterów radzieckich , Topol, Jachym

Aleksander Kaczorowski2005-09-12, ostatnia aktualizacja 2005-09-12 19:15

 

Najnowsza książka Jachyma Topola "Supermarket bohaterów radzieckich" tylko pozornie jest głosem w debacie o Europie Środkowej. Tak naprawdę to po prostu niezły żart

 

Kiedy w Czechach przed rokiem miał ukazać się przekład "Jak zostałem pisarzem" Andrzeja Stasiuka, wydawnictwo poprosiło o napisanie posłowia zaprzyjaźnionego z autorem Jachyma Topola (rocznik 1962), popularnego czeskiego pisarza z kręgów undergroundu. Ten zamiast posłowia napisał w dwa tygodnie tekst utrzymany w stylistyce "próby autobiografii intelektualnej" Stasiuka, a przy tym niewiele od niej krótszy.

 

Czyta się to świetnie, w czym spora zasługa tłumacza Leszka Engelkinga. Czterej przyjaciele z Pragi wyruszają na wakacyjną wyprawę na wschód, co w ich wypadku oznacza wschodnią Słowację i nasz Beskid Niski. Spędzą tam kilka dni, podczas których nie wydarza się nic, o czym warto by było napisać.

 

O czym więc pisze Topol? Mówiąc z galicyjska, o pierdołach. O gotowaniu na maszynce spirytusowej, o wizycie w sklepie monopolowym, o tym, jak bardzo te dzikie okolice różnią się od jego rodzinnej Pragi. Chwilami wygląda to wręcz na pastisz prozy podróżniczej Stasiuka. Topol bowiem patrzy na okolice Wołowca w podobny sposób, w jaki autor "Jadąc do Babadag" spogląda na Satu Mare czy inne, pardon, rumuńskie zadupia.

 

Nie ma w tym jednak cienia refleksji. Topol rejestruje wszystko bez różnicy, zapisuje każde wydarzenie i wszystko, co w danym momencie przychodzi mu do głowy - od Czeskiej Agencji Prasowej po Żydowską Organizację Bojową. Tytułowy Supermarket Bohaterów Radzieckich to po prostu wiecznie nawalony narrator.

 

Pełno tu zabawnych sytuacji, choć nie zawsze chyba jest to humor zamierzony. W pierwszej polskiej wsi za granicą Czesi spotykają niejakiego Olega, z którym okazują się mieć wspólnych znajomych. Oleg zna Stasiuka i Mirka Jasińskiego z Wrocławia, a poza tym Havla. Topol powiada na to, że znał Kuronia. Dobrze? - podchwytliwie zapytuje Oleg. Nie - odpowiada Topol. - A ja go znałem bardzo dobrze - triumfuje Oleg. Na to kolega autora, niejaki Bocian, próbuje wistować Michnikiem. Lecz i Michnika tajemniczy Oleg "zna dobrze". Czechom pozostaje tylko "mruczeć z uznaniem". Tym bardziej że Oleg ma jeszcze w zanadrzu Jurija Andruchowycza, którego zna "bardzo dobrze" oraz Oksanę Zabużko. Jak słusznie zauważa autor, "Wygląda na to, że Oleg był wszędzie".

 

Mit Europy Środkowej sięga tu dna parodii. Nazwiska, które przy innej okazji mogłyby być znakami literackich wtajemniczeń czy pokoleniowych inicjacji, są tu już tylko pretekstem do wniesienia kolejnego toastu.

 

Nasi czterej Czesi są inteligentnymi facetami, więc bez trudu podtrzymują wrażenie, że w ich wyprawie chodzi o coś więcej niż tylko o okazję do wspólnego spędzenia czasu i napicia się wódki jak za dawnych lat - z dala od redakcyjnych biurek czy dyskusji o grantach z ministerstwa kultury. Lecz tak naprawdę, rzecz jasna, chodzi już tylko o to - bo przecież nie o zbieranie łusek pozostawionych przez czechosłowackich żołnierzy na Przełęczy Dukielskiej. Dlatego punktem odniesienia dla tej prozy nie jest "Biały kruk" Andrzeja Stasiuka, lecz "Trzech panów w łódce, nie licząc psa" Jerome K. Jerome. Opowieść o kilku hipochondrykach, którzy wybrali się latem za miasto, by zaczerpnąć świeżego powietrza.

 

Autor jest zastępcą redaktora naczelnego tygodnika "Forum"

 

Jachym Topol "Supermarket bohaterów radzieckich", przełożył Leszek Engelking, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec

 

Źródło: Gazeta Wyborcza

spis treści lub fragment

 

 

 

 

 

 

 


  Wystawiamy
faktury VAT.


 


 

 
 
 
 
 

 

Koszt przesyłki
przy wpłacie na konto

 

POCZTA POLSKA

1 książka - 7 zł.

 

KURIER
(dochodzi w 24h)

1 książka - 12 zł.

od 2 do 50
różnych książek

14 zł.

 

POBRANIE + 10ZL.
(MIN. 20 KOMENTARZY POZYTYWNYCH)
 
 
PAMIĘTAJ ŻĘ KUPUJĄC NA INNYCH AUKCJACH MOŻESZ SPORO ZAOSZCZĘDZIĆ NA
 
Przesyłki staram się wysyłać jeszcze tego samego dnia po zaksięgowaniugowaniu przelewu lub dnia następnego.
 
KOSZTACH WYSYŁKI

Shipping total
World Tariff posts
Polish PAYPAL

Jeśli 
po otrzymaniu
przesyłki nie będziesz do końca zadowolony z zakupionego produktu,
skontaktuj 
się z nami!
Inne

Strona "O MNIE"

Pozostałe aukcje


Komentarze

 

podobne do ostatnio oglądanych na Allegro zobacz więcej aktualnych ofert