Witam Państwa
Mam do zaproponowania
Młynek do Kawy Lehnartz
w dobrym stanie mechanicznym z możliwością ustawienia grubości, mielenia (dolnym) bardzo wydajny. Szuflada na hamulcu sprężynowym zapobiegająca przypadkowemu wysunięciu
Obudowa w drewnie - Buk względnie zachowana , bez pęknięć
Zastosowanie dowolne np. kawa , pieprz , ziarna
Sprawny
mechanizm utwardzony (solidny materiał)
Aukcja dotyczy 1 szt. Młynka. Inne młynki na innych moich aukcjach
wymiary .
- 1 szt. Młynek wys. 19,0cm ; wym. ( w obrysie skrzynia zewnętrznie 12,0cm x 11,7cm z uchwytem do szuflady 13,0cm
stan zachowania dobry , normalne lekkie ślady użytkowania - ( patrz zdjęcie)
przynajmniej raz w roku warto wyczyścić żarna młynka do kawy.
Naturalny olej pochodzący z ziaren kawy zbiera się na żarnach młynka
podczas mielenia kawy. Może on w większej temperaturze, np. w ciepłe
dni, zepsuć się i zjełczeć jak każdy tłuszcz. Możemy sobie w ten sposób
zepsuć smak nawet świeżo zmielonej, dobrej kawy. Aby uchronić się przed
tym zjawiskiem wystarczy w prosty sposób oczyścić żarna młynka.
Wystarczy do tego mała garść surowych ziaren ryżu, który mielimy w młynku.
Zbiera on i usuwa tłuszcz z mechanizmu mielącego i jest to najprostszy
a zarazem najbardziej ekologiczny sposób czyszczenia młynka do kawy.
Następnie mielimy jeszcze kilka ziaren kawy, aby oczyścić żarna młynka
z resztek ryżu i już mamy młynek oczyszczony i gotowy do użycia.
Przystępna cena
Historia młynka do kawy
Około 1400 roku w Turcji pojawił się pierwszy młynek do kawy wykonany z mosiądzu.
Około roku 1430 wynaleziony został młynek do kawy na czterech nóżkach.
W 1600 roku na terenie Europy stosowane już były moździerze wykonane z metalu i drewna, służące do rozdrabniania kawowych ziaren.
W 1665 roku pojawiła się nieco ulepszona wersja młynka. Miało to miejsce na terenie Damaszku. Od tego czasu posiadał on już składaną rączkę.
W 1755 roku słynna madame Pompadour (przypomnijmy, iż była ona jedną z kochanek władcy Ludwika XV) pisała, iż ma w posiadaniu złoty młynek do mielenia kawy.
W roku 1798 opatentowany został przez Thomasa Bruffa pierwszy amerykański młynek naścienny.
W 1813 roku pojawia się zaś ulepszona wersja młynka Bruffa, wynalazł ją Alexander Duncan Moore.
W 1831 roku wynaleziony został młynek z żeliwnymi ziarnami. Jego autor to David Selden, mieszkaniec Anglii. Rok później w Stanach Zjednoczonych opatentowany został nowy domowy młynek do kawy. Dokonali tego Herman M. White oraz Edmund Parker.
W 1848 roku stworzono pierwszy młynek do mielenia dużej ilości kawy jednocześnie. Twórca urządzenia to Luke Herbert z Anglii.
1855 rok to czas, gdy Van Vliet zaprezentował w Nowym Jorku młynek, który najpierw łamał, a dopiero potem mielił kawowe ziarna. Dwadzieścia lat po tym zdarzeniu opatentowano w Stanach Zjednoczonych młynek skrzynkowy.
W 1878 roku na terenie Filadelfii zaprezentowany został pierwszy sklepowy młynek do kawy.
W roku 1879 pojawia się na terenie Stanów Zjednoczonych nowa, udoskonalona wersja młynka. Jej autor to Orson W. Stowe.
1888 rok – wtedy właśnie ruszyła produkcja młynków do kawy domowego użytku. Rozpoczęli ją w Stanach Zjednoczonych bracia Morgan.
W 1897 roku zaczęto w USA produkować młynki elektryczne.
W 1900 roku zaprezentowany został młynek wykonany ze szkła, zaopatrzony w miarkę do ziaren. Opatentował go Charles Morgan.
W 1910 roku wymyślono tarcze mielące do młynków elektrycznych.
W 1916 roku Jules Le Page opatentował zaś ostrza tnące, które z powodzeniem wykorzystywane były w młynkach nożowych.
Po 1916 roku historia potoczyła się już błyskawicznie – powstawały bowiem nowe, ulepszone wersje tego urządzenia, a ich popularność była ogromna.
Nieważne, czy mielimy kawowe ziarna za pomocą młynka ręcznego czy elektrycznego ( w tym przypadku do wyboru mamy młynki żarnowe lub nożowe oraz sterowane komputerowo) – warto to robić, bowiem nie ma nic lepszego, niż świeża, pełna niebiańskiego smaku i aromatu kawa.
Obecnie ceny rozpoczynają się już od kilkudziesięciu złotych – zatem gdy nie jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami młynka do kawy, warto szybko to zmienić.
Już samo mielenie kawy staje się wstępem do wspaniałego rytuału, jakim jest jej niespieszne spożywanie w gronie przyjaciół lub z dobrą książką u boku. Smacznego!