Herbata cejlońska była produktem pożądanym i raczej trudno dostępnym. W okresie PRL, importowane towary — szczególnie te lepszej jakości, jak cejlońska herbata — często były na kartki lub dostępne tylko w Pewexach (sklepach za dolary) albo okazjonalnie w sklepach ogólnospożywczych po długim staniu w kolejce.
Choć „herbata” była generalnie dostępna, jej jakość była zróżnicowana. Tzw. herbata „zmiotkowa” (pył herbaciany) dominowała, a herbaty cejlońskie uchodziły za luksus – aromatyczne, o wyższej jakości liści.
Na opakowaniu niestety nie ma podanej daty produkcji oraz partii. Jednak z uwagi na styl graficzny, papierową etykietę i nazwę pisaną małymi literami (typowe dla estetyki lat 70. i 80.), można przypuszczać, że opakowanie pochodzi z lat 70. lub wczesnych 80. XX wieku.
Opakowanie jest w stanie prawie idealnym. Na górze opakowania jest jedynie niewielkie zagięcie (tak jak na zdjęciu). Opakowanie jest wykonane z dobrej jakości papieru, przez co pomimo wieku jest bardzo dobrze zachowane. Jest to idealny przedmiot kolekcjonerski, który pamiętają już tylko najstarsze pokolenia.
Ciekawostka:
W czasach PRL, opakowanie herbaty często było wielokrotnie wykorzystywane – np. do przechowywania przypraw, igieł, a nawet biżuterii. Tektura była trwała i estetyczna jak na standardy ówczesne.