szukana oferta jest nieaktualna - może podobny przedmiot? zobacz więcej aktualnych ofert

bransoleta-multinaszyjnik-opis specjalny- dla MELI (1664761730)



105,00 zł

Zakończona o 20:27 dnia 22.06.2011 r.

Kategoria Na rękę
Lokalizacja Kielce


Zobacz aktualne oferty
aktualne przedmioty sprzedającego

Parametry

Stan
Nowy

oferta nr 1664761730


Opis

         Aukcja  na  rzecz  Melanii chorej na achondroplazję

 




Melania jest 3 letnią, uśmiechniętą i pełną życia dziewczynką. Jak każda trzylatka uwielbia bawić się i słuchać czytanych przez mamę bajek. Szczególnie tej o małej, jak ona, Calineczce. Mela ma jedno marzenie… chce urosnąć.
Możesz pomóc małej Melanii. Podaruj jej wzrost!


Więcej informacji na: www.podarujwzrost.blogspot.com   i stronie „O mnie”.






 

Przedmiotem licytacji jest multimodyfikator- naszyjnik, bransoleta i kto wie co jeszcze:))

 z opisem specjalnym:)

autorką opisu jest Marisella - a jakże:))

 

Naszyjnik, który powstał trochę przez przypadek, trochę mimochodem, a trochę dla hec (no dobra, w sumie dla hec to zdecydowanie więcej niż trochę ;)), ale z pewnością wyszło z niego coś, czego byśmy się nie spodziewały ;) My, czyli wspomniane już w opisie licytowanej także na rzecz Meli chainmaillowej bransoletki, konsorcjum biżuteryjkowe w składzie (alfabetycznie, a zarazem od najwyższej do najniższej ;)) : Loquacee, Marisella i Verha.

Podczas tego samego krakowsko-katowickiego zlotu, w tym samym wiejskim mieszkanku, przy tej samej zielonej herbacie dostarczonej przez naszą koleżankę i przegryzając te same rozpływające się w ustach i idące w tyłek bułeczki czosnkowo-pietruszkowe dostarczone przez drugą koleżankę, wąchając wciąż te same kolorowe lewkonie przyniesione przez oświadczającego mi się sąsiada, który od lat kilkudziesięciu ma żonę i jest w niej szalenie zakochany, podczas tego oto właśnie zlotu powstała nie tylko bransoleta bizantyjska z larvikitem, ale i ten oto wypasiony (o czym się jeszcze przekonacie) naszyjnik :)

Rzec można, że oba twory powstawały w tym samym czasie, bo kiedy ja i Loquacee mordowałyśmy się z miniaturowymi ogniwkami, tworząc kawałki bizantyjskiego splotu, Verha poziewując i starając się nie patrzeć na nas z politowaniem od niechcenia w chwil kilka, góra kilkanaście, machnęła z miedzianych kółeczek taki oto łańcuch na szyję:

Wbrew pozorom splot jego taki zwyczajny nie jest, ale na czym polega jego niezwyczajność, tego Wam technicznie nie wytłumaczę, bo jestem za cienka w uszach. Grunt, że ni stąd ni zowąd łańcuch się elegancko skręca i już się nie rozkręca, a przez to na szyi wygląda zarąbiście. Ot co :)

Sam łańcuch powstał w celu bliżej nieznanym, ale ponieważ akurat wtedy, gdy zaczepione w nim zostało ostatnie ogniwko, wpadłyśmy na myśl, acoby bransoletkę ogniwkową przeznaczyć dla Meli, łańcuch szybko także został na ten cel zarekwirowany. Verha zresztą nie stawiala jakiegoś szczególnego oporu, a jeśli ktokolwiek kiedykolwiek usłyszy od niej, że była w tym celu zastraszana, emocjonalnie szantażowana i ogólnie gnębiona, niech jej nie wierzy. To wszystko pomówienia. Pamietajcie, że macie do czynienia z osobą, która uważa, że Trójka i radio Zet są w stanie zoksydować stal. Sami rozumiecie ;)

Wracając do sedna, łańcuch został jednogłośnie przeznaczony na aukcję dla Melanii, ale żeby był bardziej taki tego i w ogóle, wpadłyśmy na pomysł, że można by mu doczepić zdejmowalny wisiorek. Ponieważ jednak łańcuch zapięcia nie ma, jedyną szansą na zdejmowalność wisiora, było zamontowanie go na karabińczyku, na takiej zasadzie, jak zaczepiane są charmsy.

Zanurkowałyśmy więc w moich skarbach w poszukiwaniu odpowiedniego kamienia, a gdy wynurzyłyśmy się po upływie długich godzin, zmachane i wskutek tego gigantycznego wysiłku po 5 kilo lżejsze (Verha zaczęła już znikać ;)) doszłyśmy do wniosku, że nie sposób wybrać jednego kamienia, zatem charmsów będzie więcej. A co, niech se ma kupujący wybór, czy sobie chce coś na łańcuchu uwiesić czy nie, a jak tak, to ile i co. O!

W ten oto sposób, pokrótce rzecz ujmując ;), powstał naszyjnik, który zawstydza wszelkie pomysły na biżu modyfikowalną przez uzyszkodników ;) Jeśli ktoś, kto pracował w takiej dajmy na to Pandorze myślał, że wpadł na superodlotowy pomysł umożliwiając dowolne komponowanie koralików na bransoletce, to powinien zobaczyć skutek naszej totalnej głupawki majowo-sobotniej, a następnie zapaść się ze wstydu pod ziemię. Ha!

Moje drogie, ten naszyjnik może być wszystkim, odkąd poza łańcuchem w jego skład zaczęły wchodzić takie oto wihajstry.

 

Przedstawiając od prawej:
1. Koral zielony
2. Kalcyt
3. Koral pomarańczowy
4. Koral czerwony
5. Zbitka dziwnych miedzianych cosiów, które poniewierały mi się w pudełku z mosiądzem. Pieszczotliwie zwana szyszeczką. Dla znajomych - szyszunią ;)
6. Megaodlotowy Wielofunkcyjny Multimodyfikator. O jego mocy przekonacie się wkrótce, niech Was nie zwiedzie jego niepozorny wygląd ;)

Charmsy, jak to charmsy, można sobie dowiesić do łańcuszka w dowolnym miejscu, np. wszsytkie cuzamen do kupy na środku. O tak:

Ponieważ każdy z nich na dole wykończony jest okrągłą pętelką, a nie płaskim (jak przy gwoździu łepkiem), można je też wzajemnie łączyć, doczepiając jeden do drugiego, czwarty do piątego czy co tam komu w duszy gra. W ten sposób można tworzyć najdowolniejsze kombinacje świata, co już samo w sobie wprawiło nas w dziki zachwyt ;)

Aha, no własnie. Nie powinnam może tego pisać, bo to słabo marketingowe i pewnie dostanę za to w czapkę, ale zdradzę Wam, że to podczepianie charmsów wyszło przypadkiem, a kółeczka na dole nie były celowym zamysłem. Po prostu Marisella raczej nie działa w miedzi i miała w chałupce jedną (j-e-d-n-ą) miedzianą szpilkę z łepkiem. Ponieważ jednak nie chciałyśmy porzucać projektu w połowie, sięgnęłyśmy po nasze zapasy kreatywności i przerobiłyśmy na szpilki ostatnie trzy miedziane bigle Verhy ;) Oczywiscie sama zaproponowała to na ochotnika i nikt jej do niczego nie zmuszał! ;)

Tak czy siak niespodziewane możliwości charmsów w naszyjniku nam się szalenie spodobały i już do końca pozostałyśmy pod ich wrażeniem.

Żeby jednak efekt pogłębić, stworzyłyśmy niepozorny Megaodlotowy Wielofunkcyjny Multimodyfikator. Dzięki niemu naszyjnik mógł stać się dwa razy krótszy i trzymać się przy szyi, bo wszak nie każdemu pasuje długość do piersi, prawda?

Widzicie go? Tam nad pomarańczowym koralem, trochę po lewej jest ten skubaniec :) Zaczepia się go z jednej strony o łańcuszek, z drugiej strony o drugi koniec łańcuszka i już całość jest dwa razy krótsza. Potem można doczepić resztę charmsów.

Gdyby dla kogoś dwukrotnie krótszy łańcuszek był za krótki, może sobie go przedłużyć doczepiąc charms oczywiście :) Wystarczy Megaodlotowy Wielofunkcyjny Multimodyfikator jednym końcem przypiąć do pupy charmsa, a charms do łańcuszka, a potem można już dowolnie dodawać resztę przywieszek.

Albo i nie dodawać, bo łańcuszek z jednym czarmsem w obwodzie też wygląda całkiem do rzeczy, czyż nie? ;)

Oczywiście tych charmsów można ze sobą łączyć ile się chce, do oporu, ostatecznie tworząc nawet coś w rodzaju korali:

A ci, którzy lubią do szpica, mogą sobie dołożyć na środku szyszunię ;)

I co? Niezły numer, nie? A nie mówiłam?

Oczywiście byłoby marnie, gdyby zrobienie dwóch długości łańcuszków i korali z jednego naszyjnika to miał być wszystko, ale nie muszę wspominać, że za pomocą Megaodlotowego Wielofunkcyjnego Multimodyfikatora można też z naszyjnika zrobić dość masywną bransoletę? Z charmsami albo i bez? :)

Powoli zaczynam się nawet zastanawiać, czy nie głupim pomysłem jest dołączenie do kompeltu bigli miedzianych - wtedy doczepiając charmsy z naszyjnika dałoby się zrobić nawet kolczyki ;)

Ha! przyznajcie, że McGyver to przy nas amator ;)

Gdzieś w głowie kłębi mi się wprawdzie myśl, że niewykluczone, iż ten naszyjnik to jedna z tych rzeczy, która podoba się tylko Twórcy, ale na Zeusa, czy mało takich wątpliwej jakości dzieł sprzedało się na świecie za grube miliony? No właśnie :) Nie widzę powodu, dla którego z tym multinaszyjnikiem miałoby być inaczej, szczególnie, że milion bardzo pomógłby Melanii urosnąć :)

Licytujcie zatem i nie krępujcie się deklarować sum siedmiocyfrowych, my naprawdę nie będziemy mieć nic przeciwko! ;)
 

 

 

 

Cały dochód zostanie przeznaczony na leczenie Meli.

Prosimy przed licytacją zapoznać się ze stroną "o mnie"

 

Biżuterię przekazały

Loquacee, Marisella i Verha.

Dziękujemy za okazane serce:))


 

 

podobne do ostatnio oglądanych na Allegro zobacz więcej aktualnych ofert