BIAŁY DMUCHAWIEC MATEUSZ PAKUŁA (1050904673)



Nie było ofert kupna

Zakończona o 20:15 dnia 04.06.2010 r.

Kategoria: Dramaty, utwory sceniczne
Lokalizacja: Kraków


Zobacz aktualne oferty
aktualne przedmioty sprzedającego

Parametry

Rok wydania (xxxx)
2010
Język
polski

oferta nr 1050904673


Opis

  • mail: sklep@e-splot.pl

  • tel. +48 785 777 200
    • Fundacja Splot

    • ul. Zachodnia 8/21

    • 30-350 Kraków
    • Numer Konta:

    • 13 1090 2053 0000 0001 0994 0750

    • BZ WBK

    BIAŁY DMUCHAWIEC. PIĘĆ SZTUK TEATRALNYCH – MATEUSZ PAKUŁA

    Big Image

    O sztukach Mateusza Pakuły:

    Nowy wiek jakby dodał skrzydeł dramaturgom, zwłaszcza młodym, i sypnął sporą ilością nader obiecujących debiutantów. Jakże przy tym pracowitych i pokładających tak wiele nadziei w teatrze spragnionym świeżej krwi... Taki na przykład Pakuła. Niemal wczoraj, bo w 2008, puścił w świat swojego „Białego Dmuchawca”, a już jest autorem pięciu sztuk, z których każda demonstruje niepośledni talent i nadzwyczajny wigor twórczy. Pakułowa wyobraźnia zdaje się nie mieć granic, a język, którym młody autor obdarowuje swoje niezwykłe postaci z tego i nie z tego świata, dowodzi, że z polszczyzną można wyczyniać rzeczy, o jakich się filozofom nie śniło.
    Bohaterami sztuk Pakuły są zarówno przecwane i perwersyjne dzieci, jak ich starsze rodzeństwo kuszone przez medialno-masowo-rozrywkowo-szkolny świat. A także toksyczni rodzice, dziwaczni dziadkowie i w ogóle cała ta dorosła menażeria kiepsko sobie radząca z potomstwem. Nie są to jednak dramaty realistyczne, choć wielu z nas zobaczy tam coś bardzo znajomego. Więc poetyckie? Może bardziej... Surrealistyczne? A jakże. Ale w tym sensie, w jakim nasz zwariowany świat jawi się jako czysty surrealizm. Albo krzywe zwierciadło – groteskowe, zabawne, dramatyczne, czasem tragiczne.
    Niemało jak na kogoś, kto będąc wciąż jeszcze na początku drogi, tyle zdążył przebiec.
    – Tadeusz Nyczek


    Jan Peszek o sztukach Mateusza Pakuły:

    Książę Niezłom
    Wyciąganie z głębokiej studni naszych fobii. Nic oczywistego. Pejzaż bez nadziei. Czytałem z zapartym tchem. Dla teatru – odbezpieczony granat.

    Biały Dmuchawiec
    Czy ktoś wyreżyseruje scenariusz w duchu Lyncha, w dodatku przerwany? Mieszające się rzeczywistości, czasy, ludzie. Błyskotliwy materiał, niecodzienny dla teatru.

    DonKiszot
    Rozsypane puzzle, z dawnych całości, choć zachęcają, by je złożyć na powrót w pierwotny obraz, z pewnością ułożą się w nowy. Na pewno – szczęśliwie – bez fabuły.

    Miki mister DJ
    W dramatach Pakuły odbijają się jak w szklanych wahadłowych drzwiach – motywy, tematy znane, resztki tytułów – tak szybko jakby ich nie było. Ledwo je dostrzegamy, na granicy zjawy. Tematy „wysokie” rozbite na drobne kawałki, z których nie da się złożyć pierwotnego obrazu, światy pogruchotane, w środku déjà vu. Analiza świata gorzka, język oryginalny, dramaty z nieznanej półki to cechy jego pisarstwa zachęcające do lektury, a przede wszystkim czekające na swoje miejsce w teatrze.

    Marcin wieczny Artur
    Mateusz Pakuła zwykłym kuchennym widelcem wywleka z nas naszych doppelgaengerów, których obecności w nas samych najczęściej nie jesteśmy świadomi, a którzy nas konsumują, wysysają lub trują naszą krew. Jesteśmy rycerzami okrągłego stołu z pełnymi majtkami. Zamknięte koło bez wyjścia.

    W diagnozach Mateusza Pakuły przebija bezbrzeżny smutek traconej niewinności i absurdu tworzonej kultury. Nagromadzone dobra tworzą labirynt, w którym się gubimy, nie odnajdując z niego wyjścia lub popadając w obłęd.
    Moje aktorskie intuicja i smak podpowiadają mi: dzisiejszy teatr powinien dla Mateusza Pakuły otworzyć szeroko swoje drzwi.
    – Jan Peszek

    Zdaje się, że prawdziwym bohaterem dramatów Mateusza Pakuły jest język i to on prowadzi w nich swój korowód kolejnych wcieleń, niczym duch epoki, opowiadając swoją bełkotliwą historię, plącząc ścieżki, gmatwając wątki, dodając kolejne końcówki do – wydawałoby się – dobrze już znanych i rozumianych słów. Jego gadulstwo jednak wyjawia przy okazji nasze tajemnice, ukazuje słabości, śmieszność, a czasem także strach i dramat. Życie, prawdopodobnie, jest gdzieś między tymi słowami.
    – Tomasz Różycki

    Mateusz słyszy rzeczywistość we właściwy tylko sobie, czuły sposób. Dojmujące obserwacje ludzi, wśród których żyje, przekształca poprzez język, przestrzeń dramatu, którego wszyscy zdajemy się pozostawać uczestnikami.
    – Anna Augustynowicz

    Lubię teksty Mateusza Pakuły. Słowa zderzają się lub zestrajają, odbijają od siebie lub sklejają w niemożliwe konfiguracje. Mateusz przygląda się tym wybrykom z zadowoleniem i rozbawieniem, a czasem nawet pomaga im się wysłowić.
    – Barbara Hanicka

    Ciągle jeszcze studiujący dwudziestoparoletni dramatopisarz. Znam na razie jego dwie sztuki – drukowanego w „Dialogu” Białego Dmuchawca i wysłanego na konkurs Metafory Rzeczywistości Księcia Niezłoma. Dawno nie było takiej dawki drapieżnego surrealizmu w polskim teatrze. Pakuła to taki Walczak na turbodoładowaniu, męskie wcielenie Masłowskiej. Czytasz jedną scenę z jego dramatu i za cholerę nie wiesz, co będzie w następnej. Bo wyobraźnia Pakuły pręży się ruchem konika szachowego, łączy to, co połączone, snuje obrazy z chorego snu i niezdrowej jawy. Jak zabierze się za nią teatr, zobaczycie szaloną jazdę żydowskich Babodziadów na rowerach, mordercze Turbo laski z solarium i straszną polską prowincję z trupami pod podłogą. David Lynch wymięka.
    – Łukasz Drewniak, Zawzięta trzynastka

    Biały Dmuchawiec zwraca uwagę wyczuciem formy i słuchem literackim, wyróżnia się bardzo ciekawymi zabiegami językowymi, zaskakującą grą z wyobraźnią, pomysłowym spożytkowaniem rozmaitych konwencji: kodów kultury wysublimowanej i klisz kultury masowej.
    – z werdyktu kapituły Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej

    O Autorze:
    Mateusz Pakuła (1983) – student IV roku reżyserii teatralnej (specjalność dramaturgiczna) na Wydziale Reżyserii Dramatu w PWST im. L. Solskiego w Krakowie. Finalista I edycji konkursu o Gdyńską Nagrodę Dramaturgiczną.

    To jest tak że rzecz się dzieje gdzie chcesz. Jest wiele możliwości. Różnych. Didaskalia możesz pominąć i przeczytać później albo możesz od razu je wykreślić bo didaskalia są nieważne. Dialogi są ważne a didaskalia są nieważne. Z dialogów się dowiesz a didaskalia mogą ci tylko namieszać albo ci popsuć koncepcję albo co najgorsze uwięzić ptaka twojej wyobraźni. A więc wznoś się swym ptakiem i omijaj didaskalia szerokim łukiem lub wykreśl je.
    – fragment sztuki Miki mister DJ

    SPIS RZECZY – 5 sztuk Mateusza Pakuły
    I Biały Dmuchawiec
    II Miki mister DJ
    III Książę Niezłom
    IV Donkiszot
    V Marcin wieczny Artur


    DANE KSIĄŻKI
    Autor: Mateusz Pakuła
    Tytuł: Biały Dmuchawiec. Pięć sztuk teatralnych
    Wydawca: Fundacja SPLOT
    Miejsce wydania: Kraków
    Rok wydania: 2010
    Kategoria: literatura piękna, dramat
    ISBN: 978-83-928042-4-6
    Ilość stron: 246 (numeracja zmienna)
    Oprawa: miękka, ze skrzydełkami
    Projekt graficzny: Tomasz Żyłko
    Rysunki: Michał Korchowiec
    Format: A5 (148 × 210)


    Patroni medialni:
    Przekrój
    Dialog
    Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego
    Gdyńska Nagroda Dramaturgiczna

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.