4 opony KUMHO KL71 - mocno używane od złotówki BCM (7680861903)



Sprzedano za: 1,00 zł

Zakończona o 14:35 dnia 29.11.2018 r.

Kategoria: Całoroczne
Lokalizacja: Wyszków


Zobacz aktualne oferty
aktualne przedmioty sprzedającego

Parametry

Profil opony
inny
Szerokość opony
10.50"
Producent
Kumho
Stan
Używany
Liczba opon w ofercie
Komplet 4 szt.
Średnica
Inna

oferta nr 7680861903


Opis

Dzień dobry, dobry wieczór... witam wszystkich tak licznie zgromadzonych na mojej nowej aukcji internetowej, na której możecie zakupić... zakupić... (buduje napięcie)...  zakupić komplet (4 sztuki) używanych opon terenowych znanego i uznanego w branży oponiarskiej koreańskiego producenta KUMHO. Opony te to kultowe w pewnych kręgach KL71 w rozmiarze 31x10,5x15. Mam je od nowości i jestem ich pierwszym właścicielem, chociaż mam nadzieje, że nie ostatnim. Opony są w takim stanie, w jakim być powinny po ponad 70 000 (słownie: siedemdziesięciu tysiącach) kilometrów przebiegu - bo mniej więcej tyle na nich przejechałem po drogach i bezdrożach naszego pięknego kraju oraz niektórych krajów ościennych. Czyli – jeśli chciałbym powiedzieć krótko i węzłowato - to są on zużyte. Ale ponieważ jeden z naszych wieszczy narodowych – Julisz Słowacki w poemacie „Beniowski” zawarł tę cenną wskazówkę, że „Chodzi mi o to, aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa…”- postaram się więc dostosować do tej rady i językiem giętkim opowiedzieć co nieco więcej.

Powiedzieć o oferowanych przeze mnie oponach, że są zużyte i łyse na obraz i podobieństwo slickow, to jak nic nie powiedzieć. Właściwszym obrazem i podobieństwem byłoby łyse kolano łysego Kojaka. Głębokość pozostałego bieżnika określiłem początkowo optymistycznie na 4mm, ale jak zdjąłem te opony z felg i oceniłem okiem fachowym to doszedłem do wniosku, że 4mm to oczywiście jest - ale w  sumie na wszystkich czterech. No wiem, wiem - szału nie ma, ale to i tak rewelacja w porównaniu z tym co widziałem w aucie jednego kuriera. Na moich oponach zostało mimo wszystko trochę gumy. A z resztą - jak ktoś ma wątpliwości co do bieżnika i konieczności jego posiadania na oponach, to od razu odsyłam do relacji z wyścigów Formuły 1. Kubica też na łysych oponach jeździł i wcale dobrze mu szło.

Co więcej mogę jeszcze powiedzieć… Ano producent reklamował je jako szosowy emtek (dla osób nie znających tematu jest to opona służąca do jazdy po błocie) - co uważam za grube nadużycie semantyczne albo swego rodzaju oksymoron z rodzaju "piękna rzeź", "żywy trup" albo "dobra zmiana". Prawda jest taka, że w ciągu kilku lat eksploatacji jeździły i po asfalcie i po śniegu i po błocie - zarówno rodzimym jak i zagramanicznym ukraińskim i po piachu - tak lokalnym jak i nadmorskim... Wszędzie radziły sobie i generalnie sprawdziły się... chociaż nie - na nadmorskim piachu się nie sprawdziły - na plażę parawaniarze nie wpuścili, w dodatku grożąc jakimś tam mandatem. Reklamowana przez producenta cichobieżność sprawiała, że aby swobodnie porozmawiać w trasie przy prędkości przelotowej na poziomie tej sugerowanej przez kodeks drogowy trzeba było się drzeć niczym Janis Joplin, a słuchanie radia wymagało podkręcenia głośności w okolice końca skali. Za to mój znajomy, koło chałupy którego dwa razy dziennie przejeżdżam, nie wyglądając na zewnątrz wiedział kto i z której strony jedzie. W zasadzie to tyle co chciałem  powiedzieć na temat oferowanych na aukcji przedmiotów, ale pomyślałem ze wypadałoby wspomnieć jeszcze o dwóch rzeczach. Otóż napis na boku opony głosi, że mają one średnicę 31 cali, a szerokość 10,5 cala. O ile szerokość się zgadza, to średnica jest zawyżona - w sumie jakoś nie dziwi mnie to, że ktoś tam sobie coś do rozmiaru dolicza. Podobno to norma, szczególnie u mężczyzn. Faktycznie jest ze 3/4 cala mniej. A druga sprawa to taka, że pomimo licznych kombinacji i wysiłku kilku specjalistów wulkanizatorów nigdy nie udało się wyeliminować drgań i wibracji - przez co ja od walki z kierownicą mam wyrobione bicepsy, a niektóre pasażerki w trakcie jazdy chyba doznały niespodziewanych przeżyć o charakterze bardziej intymnym. No cóż - jeśli nie chcesz inwestować w karnet na siłkę albo chcesz sprawić przyjemność swojej dziewczynie/małżonce/koleżance - ta oferta jest dla ciebie :D

Dla ścisłości muszę dodać, że jedna z oferowanych opon (trzecia od lewej na zdjęciu) była raz łatana a druga (czwarta od lewej na zdjęciu) była łatana dwukrotnie – oczywiście wszystko było robione zgodnie ze sztuką w renomowanym zakładzie wulkanizatorskim. Wszystko to po tym jak jakiś wyjątkowo złośliwy obywatel rozsypał na drodze paczkę gwoździ. Gwoździe te rozsypał zapewne z zazdrości.

Jak widzicie towar, który wystawiam na aukcji to nie byle co.

Można je wykorzystać zupełnie awaryjnie zgodnie z przeznaczeniem. Znakomicie będą się spisywały jako zapas - jeśli ktoś ma na kolach KL71 w rozmiarze j/w. Istnieje nawet minimalna szansa,  że takie koło zostanie nawet użyte zgodnie z przeznaczeniem – pod warunkiem, że w pobliżu mieszka jakiś wyjątkowo złośliwy i zazdrosny obywatel. I że ma akurat pod ręką paczkę gwoździ. No ale jest  to oczywiście zastosowanie takie dość oczywiste. Oczywiście ktoś może mi zarzucić, że opony terenowe powinny mieć lanserskie białe napisy na bokach, żeby dzięki temu były jeszcze bardziej terenowe – niestety producent nie przewidział. Aby jednak jakoś poprawić tę żenującą niedoróbkę fabryczną dorzucę od siebie biały korektor – a wtedy szczęśliwy nabywca już we własnym zakresie takie napisy sobie wykona dorzucając sobie tym samym plus 10 do lansu na dzielni.

Innym – alternatywnym zastosowaniem mogłoby być ich użycie w charakterze rekwizytu na różnego rodzaju demonstracjach - czy to narodowych, czy to kodziarskich, związkowych czy nawet kibolskich. Nic tak nie rozrusza twojej demonstracji i nic tak nie podgrzeje atmosfery jak płonąca opona a najlepiej od razu cztery. Chcesz być patriotą – spal emteka na miesięcznicy. Chcesz bronić Konstytucji – spal emteka przed Sejmem. Chcesz wyrazić swój żal z przegranej ukochanej drużyny, wyrazić radość z jej tryumfu, czy też po prostu chcesz dobitniej wyrazić, że PZPN to (tu wstaw dowolne słowo dostatecznie obelżywe) – spal emteka.

Jesteś ekologiem i chcesz pokazać jak bardzo kochasz naturę i Matkę Ziemię…. Eeee wróć. Nie pal emteka. Przykuj się lepiej do drzewa, chociaż oczywiście emteka możesz kupić.

Oczywiście, jeśli ktoś się brzydzi przemocą, a zanieczyszczanie środowiska czarnym dymem budzi niechęć a jednocześnie ma jakiś tam zmysł estetyczny to zamiast krasnala ogrodowego może sobie z takiej oponki wystrugać na ten przykład łabędzia, minionka, kwietnik - czy cokolwiek innego. Kiedyś takie dzieła na pewno zyskają uznanie i wartość jako przykłady industrialnej sztuki ogrodowej.

Wydaje mi się, że nic więcej nie jestem w stanie dodać do opisu, ująć też jest nie bardzo co. Zapraszam więc do licytacji – mam nadzieję, że będzie zażarta, a cena osiągnie poziom kosmiczny. W zasadzie to byłoby najlepiej aby jeden nabywca kupił komplet, ale rozważę również inne propozycje. Z góry uprzedzam – nie sprzedaję na kilogramy.

Szczęśliwy nabywca będzie mógł odebrać swój nabytek osobiście, gdyż oszczędziłoby mi to masy czasu i zachodu, tudzież mógłbym wysłać go kurierem po 25zł od sztuki oczywiście na koszt nabywcy.

Na zakończenie przypomnę tylko, że to poważna oferta i poważna platforma handlowa w związku z czym proszę o poważne oferty i przemyślane zakupy, gdyż zwrotów nie przyjmuję.

Aukcja bez ceny minimalnej.

(Drugiej takiej nie będzie)

A jeśli ktoś nie chce kupić, ale obśmiał się jak norka czytając słowa powyższego opisu, to może wyrazić swoją wdzięczność przelewając datek w dowolnie wybranej wysokości po uprzednim skontaktowaniu się ze mną. Albo od razu na konto 55 1240 2092 9210 0000 0062 8052

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.