Pasztet białostocki z końca świata bez MOM jedyny

(5973531084)

Zakończenie: 2016-02-20

Lokalizacja: Białystok

Kategoria: Pasty i pasztety

Cena: 485,00 zł
aktualne przedmioty sprzedającego
oferta nr 5973531084 | Zgłoś naruszenie zasad



„Wiele jest pasztetów, które wyruszają w podróż, niewiele jest pasztetów, które z podróży wracają” – Gapienamape

 

Pasztet, którego dotyczy ta aukcja na pewno widział więcej niż niejeden pasztet i był dalej niż niejeden człowiek. To na pewno jeden z niewielu pasztetów, który był na końcu świata, czyli w Ushuaia (Argentyna) – najbardziej na południe wysuniętym mieście, z którego wypływają promy na Antarktydę. Tam, gdzie podobno pasztety robi się z pingwinów.

 

Jego los miał być standardowy – miał polecieć z nami do Patagonii i tam, na którejś z argentyńskich ławek miał zostać skonsumowany. Codziennie jednak odkładaliśmy to „na jutro” i w końcu wrócił z nami do Polski.

 

Pasztet przeszedł przez wszystkie kontrole bezpieczeństwa na lotniskach, dlatego można stwierdzić, że jest w 100% bezpieczny. Nie zawiera MOM (mięsa oddzielanego mechanicznie). To najwyższa i najczystsza klasa wśród pasztetów. Pasztetowy cesarz.

 

Pasztet jest bardzo zadbany. Podróżował w plecaku – bagażu podręcznym (bo tylko taki mieliśmy), więc zawsze był blisko serca. Jest więc przepełniony pozytywnymi emocjami. Ewentualnie odpoczywał w schowku na bagaż w samolocie, a trochę lotów przeżył.

 

W przeciwieństwie do standardowych pasztetów ten jest niezwykle fotogeniczny (co z resztą widać na zdjęciach). Nie wstyd go zabrać na wyjazd. Nie wstyd wziąć go na miasto. Nie wstyd pokazać go znajomym.

 

Ten pasztet odbył 10 lotów:

Warszawa – Mediolan

Mediolan – Sao Paulo

Sao Paulo – Buenos Aires

Buenos Aires – Ushuaia

Ushuaia – Calafate

Calafate – Ushuaia

Ushuaia – Buenos Aires

Buenos Aires – Sao Paulo

Sao Paulo – Mediolan

Mediolan – Warszawa

 

Był w 5 państwach: Polska, Włochy, Brazylia, Argentyna, Chile.

 

Gdyby pasztet był zapisany do któregoś z programów milowych w liniach lotniczych, to ta podróż byłaby dużym krokiem w uzyskaniu przez niego statusu frequent flyer!

 

Przejechał około 1700 km w samochodzie przez Argentynę i Chile. Wytelepało go na szutrowych drogach, ale nie wymiękł. Nie wydymały go też patagońskie wiatry.

 

Pasztet waży całe 280 g. Na co dzień przebywa w konserwie sterylizowanej. Nie zawiera konserwantów. Nie zawiera dodatków „E”. Nie zawiera MOM. Wszystko co najlepsze prosto z Białegostoku. Ważny do 27.10.2016

 

Ciężko nam się z nim rozstać… Podróżował z nami przez Patagonię. Cel jest jednak szczytny, bo zebrane dzięki tej aukcji środki przeznaczymy na wsparcie organizacji festiwalu podróżniczego To Tu To Tam w Białymstoku (18 – 20 marca 2016r.).

 

Chętnie odpowiemy na wszystkie pytania :)

 

Pasztet nieopodal Duomo. Chciał krzyknąć "jesteśmy w Mediolanie!", ale niestety był jedynym pasztetem w okolicy.

Pasztet w Mediolanie


Pasztet oglądający panoramę Sao Paulo z wieżowca Martinelli.

Pasztet w Sao Paulo

 

Pasztet na końcu świata - Ushuaia, Fin del Mundo. Koniec świata był blisko, ale koniec terminu ważności na szczęście nie.

Pasztet w Ushuaia

 

Pasztet nostalgicznie spoglądający w kierunku Antarktydy.

Pasztet Antarktyda

 

Pasztet na punkcie widokowym na Cerro Torre. Myślał, że góra jest większa.

Pasztet Cerro Torre

 

Pasztet po 9 km marszu na Laguna Torre. Zastanawiał się, czy dryfujące bryły lodu też są bez MOM.

Pasztet Laguna Torre

 

Pasztet opala się na skałce.

Pasztet opalanie

 

Ten drapieżny argentyński ptak też nie mógł uwierzyć, że pasztet dotarł aż tak daleko.

Pasztet ptak

 

Guanaco były wprost onieśmielone.

Pasztet guanaco

 

Pasztet zbliża się do lodowca Perito Moreno.

Pasztet perito

 

Przy samym lodowcu pasztet postanowił jednak zostać w plecaku z uwagi na mroźny wiatr.

Pasztet lodowiec

 

 

 



Dodano 2016-02-09 12:18

* aukcja nie ma charakteru charytatywnego - festiwal, na który zostaną przeznaczone środki, jest współorganizowany przeze mnie

oferta nr 5973531084 | Zgłoś naruszenie zasad